Strona główna Szpital Aktualności Udana operacja przeszczepu serca nie byłaby możliwa bez pomocy… policji

08.07.2020

Udana operacja przeszczepu serca nie byłaby możliwa bez pomocy… policji

3 lipca 2020 roku, w piątek o godz. 4.00 nad ranem zakończyła się udana operacja przeszczepu serca u pacjenta, który na nowy narząd czekał w naszym szpitalu od 4. miesięcy. Zabieg przeprowadził zespół kardiochirurgów pod kierownictwem prof. dr hab. n. med. Bogusława Kapelaka i dr hab. n. med. Karola Wierzbickiego. Opiekę anestezjologiczną sprawował lek. Hubert Hymczak. To jest już 583 operacja przeszczepu serca w naszym szpitalu.

 

- Informację o potencjalnym dawcy otrzymaliśmy ze szpitala w Łodzi o godz. 1.30 w czwartek i rozpoczęliśmy od analizy wyników badań dawcy, aby ocenić, czy serce będzie odpowiednie dla naszego pacjenta – mówi Katarzyna Fiołek, koordynator akcji. Po akceptacji narządu ustalamy z zespołem najlepszy sposób transportu. Tym razem, ze względu na odległość miał to być samolot. Po uzgodnieniu z Poltransplantem i innymi zespołami transplantacyjnymi godziny pobrania serca, w działania włączyło się wojsko - 8. Baza Lotnictwa Transportowego, a nasz zespół wyruszył na lotnisko w Balicach. Dosłownie na kilkanaście minut przed startem gwałtownie zmieniła się pogoda i podjęto decyzję, że pilot nie może ryzykować lotu w taką pogodę. Nasi lekarze natychmiast podjęli decyzję o wyruszeniu karetką.

- Podjęliśmy taką decyzję, gdyż to serce było odpowiednie dla tego konkretnie pacjenta. Trudno było dla niego znaleźć odpowiedniej wielkości serce, spełniające konkretne parametry. Pacjent od 4 miesięcy był na naszym oddziale i przeszczep był dla niego jedynym ratunkiem. Co ważne, jego serce było wspomagane od wielu miesięcy środkami farmakologicznymi i to była dla pacjenta jedyna szansa  – mówi dr hab. n. med. Karol Wierzbicki. Byliśmy zdeterminowani, żeby ten bezcenny i jedyny lek nie zmarnował się. Stąd też decyzja pobrania serca i przywiezienia go karetką.

- Wraz z instrumentariuszkami Katarzyną Stec i Eulalią Halek oraz kierowcą Piotrem Greleckim udaliśmy się naszą szpitalną karetką do Łodzi – opowiada dr n. med. Grzegorz Wasilewski, który był odpowiedzialny za pobranie narządu. Niestety na drodze A1 prawie w jednym czasie wydarzyły się dwa tragiczne wypadki. Blokada drogi. Korek zaczął tworzyć się natychmiast. Wydawało nam się, że nie zdążymy, że trzeba będzie się poddać… Wtedy Kasia Fiołek, koordynator z naszego szpitala zorganizowała pomoc policji. To była niesamowita akcja, gdyż w bardzo krótkim czasie zaangażowała służby z 4 województw.  Komendy wojewódzkie i podkomendy w powiatach tak skoordynowały akcję, że byliśmy eskortowani przez policję całą drogę. Jechał przez nami zawsze jeden radiowóz i przekazywał nas kolejnemu. W sumie pilotowało nas kolejno 11 radiowozów. Tylko dzięki znajomości lokalnych dróg przez policjantów z powiatów mogliśmy na czas (ze średnią prędkością 145 km/godzinę) przejechać w tak krótkim czasie trasę pomiędzy Krakowem a Łodzią, i z powrotem . Bez wsparcia policji ta akcja by się nie udała i serce nie mogłoby być przeszczepione. W tym miejscu chciałabym serdecznie podziękować komendom policji: śląskiej, łódzkiej, świętokrzyskiej i małopolskiej za genialną akcję pomocy.

 
- Pacjent, który czeka na przeszczep potrzebuje szczególnego wsparcia psychologicznego – mówi Paulina Tomsia, psycholog. Przebywając na oddziale od kilku miesięcy, nie widział on swoich najbliższych, bo był w tym czasie zakaz odwiedzin spowodowany epidemią koronawirusa. To bardzo trudny czas dla wszystkich pacjentów. Kontakt telefoniczny nie zastąpi chwil widzenia. Pacjenci chorzy na serce tym bardziej są wyczuleni na takie sytuacje. Dlatego moment, gdy pojawia się informacja, że znajduje się odpowiedni organ jest dla każdego pacjenta stresujący, ale daje nadzieję. Dlatego nie mogliśmy odpuścić.


Dzięki policjantom akcja dowiezienia na czas organu była możliwa i o godz. 21.00 w czwartek  rozpoczęła się operacja przeszczepu. Trwała ona do godz. 4.00 w piątek.

 - Zabieg przeszczepienia serca wymaga udziału kardioanestezjologa w zespole przeszczepowym zarówno na etapie kwalifikacji pacjenta, wykonania zabiegu a także opieki w bezpośrednim okresie po operacji na oddziale intensywnej terapii.  W trakcie zabiegu zadaniem anestezjologa jest bezpieczne przeprowadzenia pacjenta przez operację, która obarczona jest olbrzymim ryzkiem. Pacjent zakwalifikowany do przeszczepu serca to najczęściej pacjent z długim wywiadem chorobowym z licznymi schorzeniami towarzyszącymi. W takcie zabiegu wykonujemy znieczulenie u chorego z sercem które osiągnęło już kres swoich możliwości. Zabieg wykonywany jest w znieczuleniu  ogólnym, pacjent jest wentylowany mechaniczne, konieczne jest użycie krążenia pozaustrojowego. Uruchomienie przeszczepionego serca dla całego zespołu transplantacyjnego do zawsze najbardziej newralgiczny moment wymagający doskonałej znajomości zmian zachodzących w układzie sercowo-naczyniowym - o roli anestezjologa przy operacji przeszczepu serca opowiada - dr Hubert Hymczak, anestezjolog. 

 

Bezpośredni okres pooperacyjny to zaraz po samym zabiegu najtrudniejszy okres zarówno dla pacjenta jak i dla zespołu transplantacyjnego. Ile czasu potrwa leczenie na oddziale intensywnej terapii jest zależne od wielu czynników i trudne do przewidzenia. Pacjenci wymagają wentylacji mechanicznej, wspomagania przeszczepionego serca farmakologiczne a w razie konieczności także mechanicznie, zapewnienia funkcjonowania kluczowo ważnych narządów jak np. nerki. Na tym etapie leczenia pacjent znajduje się pod opieką specjalistów anestezjologii i intensywnej terapii, lecz należy podkreślić , że na każdym etapie jest to opieka interdyscyplinarna wymagająca udziału kardiochirurga, transplantologa, kardiologa, zespołu pielęgniarskiego i fizjoterapeutów.

 

 

Zespołem kardiochirurgów kierował prof. dr hab. n. med. Bogusław Kapelak, ordynator Oddziału Klinicznego Chirurgii Serca, Naczyń i Transplantologii naszego szpitala. Profesor pracuje w naszym Szpitalu już 35 lat!  W trakcie dotychczasowej pracy wykonał samodzielnie ponad 10.000 operacji, 400 transplantacji serca oraz kilkadziesiąt długoterminowych wszczepień systemów wspomagania lewej komory serca LVAD.

Na zdjęciu u góry:

-w drugim rzędzie: Katarzyna Fiołek, dr n.med. Grzegorz Wasilewski, dr hab. n. med. Karol Wierzbicki

-w pierwszym rzędzie: mgr Paulina Tomsia (psycholog) i dr med. Izabella Górkiewicz - Kot (kardiolog)

Szpital